|
23.11.2008 | Fiat Punto I 60 Stile.
|
Entuzjazm, który towarzyszył prezentacji tego modelu sześć lat temu, przełożył się na powodzenie rynkowe, jakim
cieszy się do dziś. Przyszedł jednak czas na zmianę - Włosi zaprezentowali następcę, któremu przypadnie w udziale
niełatwe zadanie powtórzenia sukcesu poprzednika. Na pożegnanie testujemy pięciodrzwiowego Fiata Punto Stile z
60-konnym silnikiem 1.2. Nadwozie było zawsze mocną stroną Punto. Stylistyka, którą wyprzedził swoją epokę, zawiera
elementy chętnie naśladowane przez innych producentów, jak choćby tylne światła w słupku dachowym. W wyglądzie
następcy nie dokonano rewolucyjnych zmian. Przestronne wnętrze nadaje się nawet do urlopowych podróży rodzinnych,
którym sprzyja pojemny 275-litrowy bagażnik. Na pochwałę zasługuje także dobra widoczność i przyzwoita jakość
wykończenia.
8-zaworowa jednostka napędowa zapewnia osiągi na średnim poziomie, wystarczającym do sprawnego poruszania się po mieście i poza nim. Na szybki sprint spod świateł nie ma co raczej liczyć, ale Punto 60 nie do takich celów przecież służy. Dla miłośników zrywów Fiat przewidział turbodoładowaną wersję GT (130 KM, u nas nie oferowana). Spokojna jazda nagrodzona zostaje oszczędnym zużyciem paliwa. W teście wyniosło ono przeciętnie 7,2 l/100 km, co oznacza spory zasięg 650 km. Przyjemne wrażenie ogólne zakłóca zmiana biegów - drążek mógłby działać precyzyjniej.
Po zmianach, jakie Fiat wprowadził dwa lata temu, układ jezdny Punto nabrał dojrzałości, która jego zachowanie zarówno na krętej drodze jak określić jako zupełnie bezproblemowe. W szybko pokonywanych zakrętach Punto okazuje się lekko podsterowne, na prostych odcinkach nic nie jest w stanie wyprowadzić go z równowagi. Wspomaganie układu kierowniczego, za które Fiat wymaga dopłaty, jest ze wszech miar godne polecenia. Hamulce z seryjnie oferowanym ABS-em pozwalają zatrzymać Punto po 41,6 m.
Punto całkiem nieźle radzi sobie z długimi nierównościami jezdni, podczas gdy krótkie uskoki wymagają raczej od kierowcy i pasażerów wytrzymałości. Plus za wygodne, sztywno tapicerowane fotele.
Niewygórowana cena nieźle wyposażonego 5-drzwiowego modeiu (35 1OO zł) po dokupieniu wspomagania (1550 zł) i drugiej poduszki (1540 zł) przestaje być już atrakcyjna.
U schyłku kariery Punto prezentuje dojrzały styl, który powinien znaleźć uznanie u osób poszukujących bezpiecznego, nie rzucającego się w oczy środka transportu.
Na podstawie tekstu: (AŚ 30/1999).
Poniżej kilka zdjęć, tapet na pulpit samochodu Fiat Punto I.
|